20 Stycznia
2016
powrót do informacji prasowych

Cloud, big data, PSD2 - co nas czeka w branży FinTech

O najważniejszych trendach na rok 2016 w technologiach bankowych pisze Sebastian Ptak

Określenie "FinTech" zrobiło w roku 2015 prawdziwą karierę. To branża rozwijająca się na całym świecie niezwykle dynamicznie. W Polsce, choć nigdy tak nie nazwany, sektor łączący technologie i finanse ma całkiem pokaźny dorobek. Co ciekawego wydarzyło się w zeszłym roku i czego możemy spodziewać się w 2016 w bankowości i w branży FinTech?

Na pewno warto zwrócić uwagę na dwie bardzo ważne nominacje. Wiceprezesem Rady Ministrów i ministrem rozwoju został dobrze znany w świecie bankowym Mateusz Morawiecki. „(…) konieczne są działania wspierające, czyli zachęty dla przedsiębiorców do inwestowania w badania i rozwój. Inwestycje w nowoczesne technologie i rozwój polskiej myśli technicznej to w istocie forma pośredniego wsparcia eksportu. (…) Poszerzenie wachlarza polskich specjalizacji eksportowych o sektory „wiedzochłonne" znacząco wzmocni polską gospodarkę.” – to fragment artykułu nowego premiera napisanego z okazji ostatniego Kongresu Obywatelskiego. Trudno o lepszą pozycję do realizacji tych postulatów jak teka pana Morawieckiego.

Środowisko związane z technologiami z nadzieją przywitało również powierzenie Annie Streżyńskiej ministerstwa cyfryzacji. Opinie na temat kompetencji byłej prezes UKE są bardzo wysokie, bez względu na sympatie polityczne. Ta nominacja jest gwarantem dalszego rozwoju usług elektronicznych, budowy konkurencyjnego rynku i ochrony konsumentów.

Patrząc wstecz na rok 2015 nie sposób nie wspomnieć o przyjętej przez Komisję Europejską dyrektywie PSD2. Jej wdrażanie będzie z pewnością najgorętszym tematem roku 2016. Przyczyni się ona do znacznej liberalizacji rynku usług finansowych w Europie, dając dostęp podmiotom trzeci do danych klientów bankowych. Komisja Europejska dużo uwagi poświęca usługom świadczonym drogą elektroniczną i eCommerce. Ułatwienia (chociażby w obszarze płatności elektronicznych) mają stymulować rozwój tych sektorów.

Początkowo działające na rynku europejskim banki na dyrektywę zareagowały alergicznie, obawiając się wchodzenia podmiotów pozabankowych w ich kompetencje. Coraz częściej nadchodząca zmiana postrzegana jest jednak jako szansa dla sektora bankowego. Tu warto przytoczyć niedawno publikowane wyniki badań Banking APIs: The State of the Market. Zdecydowana większość badanych instytucji finansowych uważa, że otwarcie się na podmioty zewnętrzne – przez umożliwienie integracji z ich własnym środowiskiem informatycznym – powinno być podstawą strategii cyfryzacji, oraz umożliwi zaoferowanie klientom innowacyjnych produktów i usług. Wspomniana strategia powinna jednak uwzględniać wymogi regulacyjne. 

W Polsce sytuacja jest nieco inna, głównie dlatego, że sektor bankowy jest bardzo nowoczesny, nawet w porównaniu z rynkami zachodnimi. Po części jest to efekt „premii za opóźnienie” – pewien etap rozwoju nasze banki zwyczajnie przeskoczyły, wdrażając od razu najnowsze, internetowe rozwiązania.

Jednocześnie polskie firmy technologiczne od lat współpracują z bankami, wypracowując i wdrażając innowacyjne w skali światowej rozwiązania. Współpraca ta ma nawet zinstytucjonalizowany charakter, w postaci działającego od 10 lat przy Związku Banków Polskich Forum Technologii Bankowych.

Polski model współpracy banków z firmami technologicznymi może być wzorem dla innych europejskich rynków. Zabezpiecza bowiem zarówno interesy tradycyjnego sektora bankowego jak i jego klientów. Jednocześnie wykorzystuje innowacyjny potencjał firm FinTech-owych.

Na pewno gorącym tematem w rozpoczynającym się roku będzie nowoczesne przetwarzanie danych – w szczególności big data, cloud i blockchain. Wykorzystanie wielkich zbiorów danych w usługach finansowych może przynieść wiele korzyści. Jednocześnie temat jest drażliwy, wchodzi w delikatną sferę ochrony danych osobowych i prywatności klientów. Z tematem zmierzyły się już inne branże, i sektor bankowy raczej od niego nie ucieknie.

Nieco mniejsze emocje, za to równie duże nadzieje związane są z przechowywaniem i procesowaniem danych w chmurze i ich należytą ochroną. Cyber Security to nie tylko pojęcie z obszaru nowoczesnej wojskowości. „Wyścig zbrojeń” ma miejsce również na cywilnym gruncie. Im więcej produktów i usług jest dygitalizowanych, tym większego znaczenia nabiera cyber bezpieczeństwo. Na szczęście na nowe, technologiczne zagrożenia technologia dostarcza też adekwatnych odpowiedzi. We wszystkich tych obszarach banki mogą wiele skorzystać na doświadczeniach firm technologicznych.

Jeśli chodzi o same płatności, to w 2016 roku na pewno będziemy ekscytować się tzw. internet of things czy wearables (dla którego to określenia magazyn Connect wraz z profesorem Bralczykiem znalazł polską nazwę – nosidła). Być może na lodówkę, która sama uzupełnia zapasy i płaci za zakupy będziemy musieli jeszcze poczekać. Ale płacenie tokenem zaszytym w ubraniu – czemu nie. Jedna z polskich firm już oferuje rozmaite gadżety z funkcją płatniczą (MasterCard PayPass). To czym będziemy płacić zależy właściwie od wyobraźni klientów.

Kolejnym buzzwordem w nadchodzącym roku będzie z pewnością blockchain – technologia w którą, jeśli wierzyć estymacjom Magister Advisors, instytucje finansowe zainwestują do końca 2017 roku ponad miliard dolarów. Wykorzystywana w systemach kryptowalutowych do dokumentowania wszelkich transakcji z wykorzystaniem kryptowalut (np. bitcoina), budzi zainteresowanie „tradycyjnego” systemu bankowego.

#psd2

#fintech

#cloud

#dig data

#banki