11 Stycznia
2016
powrót do informacji prasowych

Rok 2015 na rynku pożyczkowym - podsumowuje Joanna Tokarska

Niskie stopy, regulacje, współdzielenie - Joanna Tokarska podsumowuje miniony rok w pożyczkach.

​Rok 2015 był rokiem konsumenta - przynajmniej na rynku pożyczkowym. Oto kilka wydarzeń, które się na to złożyły, oraz przewidywania co do rozwoju sytuacji w roku 2016. 

Obniżka stóp procentowych

Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe do najniższego poziomu w historii, w związku z czym stopa lombardowa spadła do 2,5%. W efekcie od 5 marca zeszłego roku cieszymy się niskim poziomem oprocentowania kredytów.W praktyce oznacza to niższe oprocentowanie pożyczek, którego spadek część podmiotów ich udzielających rekompensuje sobie wzrostem tzw. kosztów pozaodsetkowych.

Ustawa o nadzorze nad rynkiem finansowym

We wrześniu 2015 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym, tzw. „ustawy antylichwiarskiej”. Ważną zmianą wprowadzoną w ustawie jest ochrona klientów przed zawyżonymi kosztami kredytów i pożyczek. Wprowadzono definicję kosztów pozaodsetkowych, czyli wszystkich kosztów związanych z kredytem z wyłączeniem odsetek. Przepisy zakładająlimit maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu do 25 proc. całkowitej kwoty kredytu i 30 proc. tej kwoty w stosunku rocznym. Regulacja powinna wyeliminować z rynku pożyczki reklamujące się jako te z zerowym oprocentowaniem, do którego jednak trzeba było doliczyć koszty dodatkowe wartości kilkudziesięciu procent kwoty pożyczki. W ustawie określono również maksymalną wysokość odsetek za opóźnienia w spłacie pożyczki: w skali roku nie mogą przekroczyć 6-krotności wysokości stopy lombardowej NBP.

Nowelizacja ustawy o upadłości konsumenckiej

Ustawa o upadłości konsumenckiej weszła w życie w 2009 r., natomiast skomplikowane procedury zniechęcały do korzystania z jej zapisów – do końca 2014 r. sądy wydały zaledwie 60 postanowień o upadłości.

Zgodnie z ubiegłoroczna nowelizacją konsument, który stał się niewypłacalny ze swojej winy lub nie w wyniku swego rażącego zaniedbania, może również złożyć wniosek o ogłoszeniu upadłości, a sąd może w wyjątkowych przypadkach ogłosić upadłość takiej osoby. Obniżono także koszty - opłata stała przy przystąpieniu do procedury upadłościowej została zmniejszona z 200 do 30 zł. Dodatkowo stworzono możliwość udzielenia "pożyczki" ze Skarbu Państwa na opłacenie kosztów. Skróceniu z 5 do 3 lat uległ okres, w którym upadły konsument jest zobowiązany do dokonywania spłat na rzecz wierzycieli. Te i inne wprowadzone zmiany sprawiły, że w tylko w 2015 r. sądy wydały 1800 postanowień o upadłości konsumenckiej.Nie oznacza to, że liczba tego typu spraw wzrosła, a raczej, że nowelizacja ustawyosiągnęła swój cel – wprowadzone przepisy realnie pozwoliły na łatwiejsze złożenie wniosku o upadłość oraz pozytywną decyzję sądu. Upadłość konsumencka stała się w końcu narzędziem, które chroni zarówno interesy osób zadłużonych, jak i wierzycieli.

Zadłużenie Polaków

Z danych NBP przedstawionych w połowie 2015 r. wynika, że zadłużenie sektora prywatnego w Polsce sięga 74,8 proc. PKB . Jesteśmy jednym z najmniej zadłużonych prywatnie krajów w całej Unii. 74,8% to dużo poniżej granica ryzyka ustalonej przez Komisję Europejską (133 proc.), średnia unijna to natomiast około 150 proc. PKB. Niski dług prywatny to mocny atut naszej gospodarki, bo uodparnia ją na kryzys – pozwala na ewentualne zwiększenie zadłużenia w przypadku zagrożenia recesją.

Finanse społecznościowe, czyli ekonomia współdzielenia na rynku finansowym

W 2015 r. coraz większą popularność zdobywała idea ekonomii współdzielenia w obszarach związanych nie tylko z wymianą usług czy produktów, ale również z finansami -m.in. na ryku pożyczek oraz wymiany walut.

Głównym założeniem nurtu sharing economy jest dobrowolne dzielenie się niewykorzystanymi przez siebie zasobami z innymi. Pomysł, żeby bez udziału banku lub firmy pożyczkowej oraz bez wychodzenia z domu pożyczyć lub zainwestować gotówkę, w minionym roku stał się realną alternatywą dla instrumentów oferowanych przez banki. Za pośrednictwem Kokos.pl, największego serwisu social lending w Polsce, pożyczono już ponad 131 mln zł. I chociaż na tle liderów – Wielkiej Brytanii czy Stanów Zjednoczonych – polski rynek pożyczek społecznościowych jest stosunkowo niewielki, to jednak należy on do najszybciej rozwijających się w Europie.

A co nas czeka w 2016 r.?

W tym roku na pewno możemy spodziewać się dalszego wzmocnienia pozycji konsumentów. Nawet jeśli Rada Polityki Pieniężnej podniesie stopy procentowe (w co wielu analityków rynku wątpi), apetyty banków i firm pożyczkowych ograniczać będzie ustawa antylichwiarska oraz rosnąca świadomość konsumentów.

Na korzyść klientów działać będzie rosnąca konkurencja na rynku pożyczkowym, zarówno między bankami, jak i ze strony tradycyjnych graczy i serwisów społecznościowych. Niewykluczone, że dominującemu w tym obszarze serwisowi Kokos.pl jeszcze w tym roku przybędzie rywali – zainteresowanie rozwijaniem takich usług zgłosiły takie persony polskich finansów jak Leszek Czarnecki,Wojciech Sobieraj oraz prezes Spółdzielni Doradców Kredytowych ANG, Artur Nowak-Gocławski.

Nic dziwnego – z pożyczek społecznościowych coraz śmielej korzystają firmy – osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą i małe przedsiębiorstwa. Ta tendencja jest już widoczna w innych krajach Europy, z pewnością zaznaczy się również na naszym rynku.

#pożyczki

#kokos.pl

#pożyczki społecznościowe

#kredyty

#social lending

#Joanna Tokarska